Szukaj Pokaż menu

Lansky: Wspomnienia kierownika wesołej budowy II

145 265  
282   24  
Zadzwoń... Ktoś czeka...Jeśli po poprzedniej porcji autentyków z budowy nie ogarnęła cię chęć zmiany pracy. To po przeczytaniu poniższych będziesz mieć pewność, że zawód to masz źle wybrany... ;)

Wśród różnej maści ewenementów przyrodniczych, tworzących moje Czerwone Brygady, wyróżniał się - tak osobowością jak i urodą - niejaki Lechu, zwany "Nafta". Urodziwy to on był nad wyraz - twarz jak murzyński sandał, jedno oko na Maroko, drugie na Zanzibar, ale ukoronowaniem wszystkiego był NOS. Nos miał Nafta jak diabeł ch*ja, wielki, przepastny i czerwony, z dziurkami o średnicy pingponga. Ile razy kichał, bałem się, że mu mózg wypadnie... To tyle tytułem wstępu.

Budowa mostu przez Odrę - szczere pole dookoła, zimno jak szlag, śnieg leży. Przerwa śniadaniowa. Czerwone Brygady miały fajną ciepłą pakamerę, a u mnie właśnie nawalił grzejnik, więc pomyślałem, że pójdę do nich zjeść. Wychodzę od siebie, patrzę - Nafta siedzi na ławce przed budą i zajada kanapkę, o ile można tak powiedzieć o kimś, kto miał po jednym zębie w każdej szczęce.

- Czemu Lechu siedzisz na mrozie?
- A bo mie wyp***lili z budy te ch*je dzięcioły jedne.
- A czemu?
- A bo im wadziło żech sie dropoł.

Wchodzę i pytam o co biega. No co k**wa jest, kierownik pyta to odpowiadać. Brygadzista mówi:

- A weź sie pan łodwróć i wejrzyj se pan na dźwierze...

Głębokie przemyślenia internautów XXV

182 796  
549   49  
Kolejna porcja przemyśleń internautów prosto z ich Komnaty Zbierania Myśli.

#1.

0

Filmowe schematy w realnym świecie

152 061  
325   33  
„Życie to nie film” - powiadają. Cóż za szokujące odkrycie! Tym niemniej gdyby jednak było odwrotnie, wszystko byłoby prostsze i dzięki swej schematyczności łatwiejsze do przewidzenia. Oto jak by wyglądał świat, gdyby zasady panujące na celuloidowej taśmie udało się przeszczepić na nasz, realny grunt.

  • Koniec z problemem parkowania! Jakimś cudem zawsze dokładnie przed budynkiem, do którego chcielibyśmy wejść, znalazłoby się miejsce dla naszego auta. Co więcej — nigdy nie musielibyśmy pozostawionego wozu zamykać. No bo czy widzieliście kiedyś, aby bohater filmu dbał o takie szczegóły jak zabezpieczenie samochodu przed kradzieżą?
  • Kiedy włączałbyś telewizor, to zawsze trafiałbyś na nius bezpośrednio lub pośrednio dotyczący twojej osoby, lub zawierający informację, która miałaby dla ciebie szczególnie ważne znaczenie. W przypadku hollywoodzkich produkcji nie ma mowy przecież o przypadkach — to po prostu reguła.

  • Jeśli chcesz niezauważony dostać się w szeregi wroga, wystarczy zdzielić go w łeb i zabrać mu wdzianko. Resztę efektu uzyskamy naśladując zagraniczny akcent. A że wrogami najczęściej są noszący futrzane czapy rosyjscy zakapiorzy, cały trik polega na nauczeniu się ich mowy. Tu macie mały tutorial:


  • Idziesz sobie ulicą i nagle nachodzi cię chęć na taniec i radosny śpiew? Nie ma się czego wstydzić. To przecież normalna rzecz. A gwarantuję ci, że gdy zaczniesz sobie wesoło pląsać, to w mig dołączą do ciebie przechodnie, którzy akurat czystym przypadkiem znają nie tylko tekst śpiewanego przez ciebie utworu, ale i do perfekcji opanowali kroki twego tańca.

    https://joemonster.org/images/vad/img_29381/6c113c0f14ac9732ec6db3a07fc594a7.gif
  • Prawdopodobnie niejednokrotnie przyjdzie ci rozbroić bombę zegarową. Bomba zegarowa, jak sama nazwa wskazuje, charakteryzuje się tym, że zaopatrzona jest w... (uwaga, tu będzie szok) zegar! A wszystko to po to, abyś wiedział, ile czasu pozostało do wielkiego bum. Dzięki temu będziesz mógł spokojnie odczekać do ostatniej sekundy i wówczas przeciąć którykolwiek z kabelków. Zauważ też, że im mniej czasu do eksplozji pozostało, tym bardziej ów czas się dłuży. Mimo że pomiędzy 0:03 a 0:02 powinna być jedna tylko sekunda, to w filmowej rzeczywistości może być ich nawet i dziesięć. Grunt to napięcie. A bomba i tak nie wybuchnie.

  • Rola większości pań sprowadzałaby się do wydawania z otworów gębowych upierdliwego pisku w sytuacji zagrożenia, pokazywania cycków i robienia rzeczy skrajnie głupich Ot, na przykład - kobieta, która jakimś cudem znalazła się w opuszczonym domku położonym w samym środku nawiedzonego lasu, najprawdopodobniej zginie od ciosu kilofa/siekiery/maczety/łopaty po tym, jak telepiąc się ze strachu wpełzła na strych, aby zobaczyć, czy przypadkiem nie czai się tam złowrogi morderca.


  • Pistoletów zawsze jest dużo i mają one podobne właściwości jak jednorazowe maszynki do golenia. Skończy ci się amunicja — wyrzucasz gnata i podnosisz z ziemi nowego, który (o radości!) zawsze ma pełny magazynek.
  • Jeśli jesteś Azjatą, to zawsze znasz kung-fu! No bo przecież każdy skośnooki uczy się prać ludziom tyłki jeszcze zanim wyrośnie z pieluch. Jeśli nie jesteś Azjatą, to kung-fu nie znasz, ale też potrafisz spuścić łomot. Sprawę ułatwia fakt, że gdy atakuje cię dwudziestu przeciwników, to nigdy wszyscy nie rzucą się na ciebie naraz. Każdy dostanie swój numerek i cierpliwie czekać będzie na zasłużony wpier#ol.

  • Każdy potrafi pilotować Boeinga 747. To naprawdę banalnie proste. Niech cię nie przerażają te wszystkie świecące lampki, pokrętła i tajemnicze guziczki. Dopóki masz kontakt z wieżą kontrolną, to nic złego ci nie grozi. No i pamiętaj, że jak już bezpiecznie sprowadzisz maszynę na dół, to nie tylko Polacy będą ci bili brawo.

  • Klucze do drzwi? Po kiego grzyba komuś klucze do drzwi, kiedy absolutnie każdy zamek da się otworzyć za pomocą karty kredytowej lub spinki do włosów. A co z sytuacją, kiedy musielibyśmy sforsować wejście zaopatrzone w ultranowoczesny system wymagający podania hasła? Nic prostszego — tu z pomocą przychodzi nasz hakerski talent, polegający na szybkim napierdzielaniu bez ładu i składu w klawiaturę. Puk puk puk puk... Voila!


  • Jeśli jesteś fanem motoryzacji, to mamy dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Dobra to taka, że problem paliwa nie będzie cię już dotyczył. Samochody w filmach nie potrzebują tankowania. Natomiast zła wiadomość to fakt, że każde auto to tak naprawdę taka bomba na kółkach — nawet najlepszy wóz wybucha po zetknięciu z nabojem lub gdy go wywrócić do góry kołami.


  • Idąc na wojnę nigdy, ale to nigdy nie bierz ze sobą zdjęcia swojej żony i małoletniego potomka. Uwierz nam na słowo — tacy żałośni romantycy zawsze giną w męczarniach. Przed wyzionięciem ducha wręczą fotografię przyjacielowi i dławiąc się krwią powiedzą: „Powiedz Marioli, że ją kocham”. Dlatego jeśli widzisz umierającego towarzysza broni, koniecznie weź od niego to nieszczęsne zdjęcie — na pewno wyjdziesz z wojennej pożogi w jednym kawałku.
  • W trybie natychmiastowym w życie wchodzi „Prawo Stallone'a”: Jeden człowiek strzelający do 20 osób ma większe szanse zabić ich wszystkich, niż gdyby 20 osób strzelało do jednego.
  • Od tego momentu dostaniesz bardzo przydatną i co najważniejsze bezpieczną umiejętność pozbywania się upierdliwych jednostek. Wystarczy zdzielić delikwenta czymś ciężkim w łeb. Ofiara momentalnie traci przytomność, aby po jakimś czasie ocknąć się z lekkim tylko bólem głowy i czasową amnezją. Podejrzewamy, że z metody tej nagminnie korzystaliby studenci podczas ustnych egzaminów.
  • Utknąłeś w windzie? Zdarza się. Ale nie panikuj. Windy w filmach mają taką śmieszną klapkę umieszczoną na suficie. Wystarczy ją otworzyć, aby dostać się do szybu i zorganizować sobie szybką ucieczkę z tego potrzasku.

  • Chcesz zastrzyku adrenaliny? Skocz sobie z wiaduktu lub z mostu. Bez spadochronu czy nawet liny do bungee zabezpieczającej cię przed wyrżnięciem o asfalt. Zawsze, ale to zawsze trafisz na przejeżdżającą śmieciarkę wypełnioną miękkimi workami pełnymi nieczystości. Włos ci z głowy nie spadnie.
  • Na ulicy zostałeś wypatrzony przez kogoś, kogo akurat nie chciałeś spotkać (na przykład przez typa, któremu od kilku lat wisisz 20 zł)? Momentalnie znikniesz, gdy tylko na ułamek sekundy zasłoni cię przejeżdżająca ciężarówka albo autobus. Pufff! Magia!

325
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Głębokie przemyślenia internautów XXV
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Mistrzowie Internetu – Aktywiszcze u lekarza
Przejdź do artykułu Aktorzy, którzy wyjątkowo poświęcili się dla swoich ról
Przejdź do artykułu Znajdź różnice - profesjonalny poradnik
Przejdź do artykułu Dlaczego filmy z lat 80. biją na głowę współczesne produkcje?
Przejdź do artykułu Najmocniejsze cytaty – ​Gwiazda filmów dla dorosłych zdradziła, ile zarabiała za jedną scenę, kiedy była numerem jeden w branży
Przejdź do artykułu Kilka irytujących rzeczy, które napotkasz w kinie
Przejdź do artykułu 15 najdziwniejszych rzeczy, jakie barmani usłyszeli w pracy
Przejdź do artykułu Mistrzowie Internetu CCCXXXII - jak wygląda największy śmieć na trawniku w Lublinie
Przejdź do artykułu 25 potwornie wkurzających rzeczy w filmach i serialach

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą